Środowisko testowe

Utworzono: niedziela, 05, marzec 2017 Drukuj E-mail

Temat pojawił się dość z nienacka. Czemu? Otóż, do tej pory uważałem, że posiadanie środowiska testowego jest czymś oczywistym i że nikt przy zdrowych zmysłach nie próbuje wprowadzać zmian na środowisku produkcyjnym. Oczywiście się myliłem. W czasach kiedy stworzenie strony internetowej, forum czy sklepu internetowego to kwestia instalacji jednego z wielu CMSów nasza czujność spada.

Niestety wiele osób uważa, że jeśli zajmuje się prowadzeniem prostej strony internetowej opartej o popularnego CMSa to wcale nie musi instalacji dodatków czy aktualizacji owego CMSa testować. Zakłada się, że to wszystko zadziała z automatu. Nie wolno jednak zapominać, że dodatki często są tworzone przez przypadkowych ludzi. Ponadto nie możemy zakladać, że my jesteśmy nieomylni i że nigdy nie popełnimy błędu lub czegoś nie przeoczymy. To zawsze może się zdarzyć i w ten sposób możemy unieruchomić stronę czy nawet jakąś większą aplikację na dłuższy czas. 

Jak się ustrzec? Po pierwsze oczywiście tworzyć kopie zapasowe aplikacji za które jesteśmy odpowiedzialni. Po drugie, zadbać o to, aby mieć środowisko testowe - kopię strony. Kopię plików oraz bazy danych. Tak aby środowisko testowe operowało na innych danych, żebyśmy przez przypadek pracując niby na środowisku testowym nie zniszczyli danych na środowisku produkcyjnym.

Czy oznacza to, że muszę mieć wykupiony drugi pakiet hostingowy? Oczywiście, że nie. Na jednym hostingu można śmiało podpiąć wiele subdomen w ramach jednej domeny. Często się zdarza, że w ramach darmowych czy tanich pakietów hostingowych mamy ograniczenie do jednej bazy danych - co wtedy? Najprostszym rozwiązaniem są prefixy przed nazwami tabel. Rozwiązanie, które od dawna stosowane jest w CMS Joomla. Dodatkowo - popularny PhpMyAdmin ma możliwość kopiowania tabel z nowymi prefixami. Czemu więc z tego nie korzystać? Oczywiście wymaga to pewnego nakładu czasu i pracy z naszej strony ale pozwala uniknąć wielu problemów z którymi my sami lub ktoś innych po nas będzie musiał sobie poradzić.

Skąd ten artykuł? Właśnie odpoczywam po tygodniu naprawiania błędów młodszych kolegów - po godzinach bo zająłem się tym tematem na zasadach wolontariatu. Ale dzięki temu zmotywowałem się, żeby wrzucić coś na githuba i napisać ten artykł, więc kto wie - może znowu zacznę coś tu wrzucać.

Odsłony: 289