Produktywność #3 - powtarzalność vs rutyna

Utworzono: środa, 17, maj 2017 Drukuj E-mail

Komputer oraz internet jako narzędzie pracy może mieć dwojaki wpływ na produktywność osób pracujących z nimi na co dzień. Z jednej strony oczywiste jest ile ułatwia nam komputer: wykonuje za nas obliczenia, podłączony do internetu umożliwia błyskawiczne wyszukiwania rozwiązań problemów, które napotykamy. Jednak z drugiej strony komputer z dostępem do internetu może być równie dobrze przekleństwem. Poniżej w kilku punktach wymienię to co mi subiektywnie pomaga podnieść produktywność.

1. Zdefiniowanie celu

Wybieram zadanie do zrealizowania na dziś. Jeśli nie jest do końca jasne co ma być zrobione próbuję wszystkimi możliwymi sposobami uzupełnić brakujące informację. Rozmowa z właścicielem produktu, testerami, kolegami. Byćmoże ktoś coś wie na ten temat, zawsze warto spytać niż bezczynnie czekać aż będzie możliwość porozmawiania z kierownikiem.

2. Odcięcie od przeszkadzaczy

Na tym etapie, jeśli jest to możliwe:

  • wyłączam wszystkie powiadomienia. W zależności od programu można ustawić powiadomienia tylko od wybranych osób lub tylko w momencie pojawienia się konkretnych fraz w oknie czatu.
  • zakładam słuchawki i włączam muzykę - co dla mnie jest bardzo istotne, musi to być muzyka bez śpiewu, pewną skrajnością jest muzyka ze śpiewem w języku w którym nie jestem w stanie rozróżnić pojedynczych wyrazów. Słuchając muzyki ze śpiewem po polsku, angielsku, niemiecku, hiszpańsku itp niestety mózg zaczyna próbować rozszyfrowywać teksty - co niestety wpływa negatywnie na moją koncentrację
  • zaczynam działać ;)

3. Powtarzalność vs rutyna

Z punktu widzenia produktywności wszyscy powtarzają, że bardzo ważna jest automatyzacja - powtarzalnośc wzorców. Jeśli coś robimy często to starajmy się minimalizować ilość czynności jaką potrzebujemy do osiągnięcia celu próbując proces ten zautomatyzować. Owszem, jest to bardzo ważne - szczególnie w produkcji przemysłowej. W przypadku programistów oczywiście też, jest sporo wzorców, które się powtarzają i można je zautomatyzować tworząc odpowiednie szablony, makra czy skrypty. 

Ja jednak chciałbym tym razem zwrócić uwagę na rutynę. Jeśli pracujemy w jednym projekcie w którym rzadko pojawia się coś wyjątkowo innowacyjnego popadamy w rutynę i po prostu zaczynamy się nudzić. Jak sobie wtedy radzić? W jaki sposób jesteśmy w stanie zaskakiwać samych siebie wybijając się nieco z rutyny? Sposób, który przez przypadek odkryłem pracując na OSx'ie zacząłem stosować również na komputerze w pracy.

Sposób ten jest trywialny w realizacji i być może wyda się Wam śmieszny - mi się taki wydał. Otóż, pewnego razu po ciężkim dniu w pracy próbując pracować w domu na swoim nowym i zarazem pierwszym Mac'u walczyłem ze zmęczeniem i sennością próbując napisać jakiś kawałek kodu. Korzystałem z jakiegoś nowego dla mnie frameworka więc od czasu do czasu przełączałem okna między IDE a przeglądarką i jakimś tutorialem. W pewnym momencie kiedy odsłoniłem pulpit zauważyłem, że zmieniła się tapeta - była ładna więc odsłoniłem pulpit i przez kilkanaście sekund podziwiałem co na niej jest, po czym wróciłem do pracy. Po chwili zorientowałem się, że senność ustąpiła i pracowałem z większym zaangażowaniem. Po prostu pewien element (tapeta), który zmienił się niespodziewanie wyrwał mnie z tego znużenia i skutecznie przebudził. Kiedy sobie to uświadomiłem, wybuchnąłem śmiechem... ale na drugi dzień od razu postanowiłem wypróbować to w pracy. Sciągnąłem kilkanaście różnych tapet wrzuciłem do jednego katalogu, skonfigurowałem zmienianie tapet i faktycznie w pracy również sposób ten zaczął działaś. Zmiana tapety skutecznie mnie pobudza - chociaż na moment. Niestety kiedy tapety zaczną się powtarzać to zmiany tracą na mocy. 

Na szczęście internety są pełne kolorowych tapet ;)

 

 

Odsłony: 145